- Nie. Ale wiem, że masz potem tendencję do obwiniania się o wszystko, przecież przypisujesz sobie winę za śmierć Diany, jakbyś rzeczywiście ją spowodował.

- Tak.
Rainie westchnęła. Znów poczuła ten dziwny ucisk w piersi. Więc o to
– Wyłaź, draniu!
- Proszę...! Teraz! Proszę!
Rainie uniosła brwi.
Ronalda Dawsona.
przez telefon. On chciałby wszystko przeanalizować. Taka była jego
Glenda usłyszała odgłos otwierania szafy. Quincy zaczął pakować rzeczy.
usztywniały łupki. Oparł ją na siedzeniu drugiego krzesła. Wydawało się, że
niepotrzebnymi blondynkami, panno Conner. Piękna kobieta, która żyje
Amity wzruszył ramionami.
CONNER: Dlaczego, Danny, dlaczego?
Zamknij się, zamknij się. Nie miała już siedemnastu lat. Nie była bezbronna. Była
- Nic podobnego!

- Obawiam się, że tego Rose nigdy się nie nauczy - powiedział cicho.

Szeryf Vince Amity już tam był. On też wziął prysznic. Ubrany był
– A stosunki Danny’ego z panną Avalon? Były dobre? Miał jakieś problemy na jej
211

i był... Jak spokojna tafla wody. Bez względu na to, jak długo patrzyłyśmy

— A jeśli się panią poprosi, aby pani usiadła tam czy gdzie indziej, prośba ta nie będzie pani ubliżała?
- Hej, księżniczko! - zawołał i uśmiechnął się do córeczki, która wyciągnęła do niego rączki, więc wyjął ją z wanny i posadził sobie na kolanach.
że jej unika, ale w końcu doszła do wniosku, że chodzi raczej o jego ciotkę i kuzynkę.

– Jestem dużą dziewczynką, Luke – powiedziała. – Dam sobie radę.

Robotowi brakowało jednak wcześniejszej świetnej koor-
Z pewnością nie chodziło jej o spełnienie obietnicy pocałunków. Co za bzdura!
Co by zrobił, gdyby ją stracił?